ZEGARMISTRZOSTWO – Podręcznik

Posted on 9 Kwiecień 2013

0


W zasadzie zaraz po ukończeniu książki ,,Złotnik zawód jakich mało” a był to rok 2001, przystąpiłem do pracy nad podręcznikiem dla zegarmistrzów. Ale różne kłopoty z tym związane sprawiały, że wielokrotnie pracę nad tym podręcznikiem zawieszałem. Temat był trudny, często przerastający moje możliwości, mimo kilkuletniej praktyki, mimo możliwości, jakie dawała praktyka w Stanach Zjednoczonych, gdzie w warsztacie zegarki takich marek jak Patek Filip, Rolex, Jurgen Jurgensen, Omega, Longines, Sztakchauzer, Breitling, Baume & Mercier bynajmniej nie były rzadkością. Stąd pracę nad podręcznikiem ukończyłem dopiero w marcu tego roku.
Podręcznik ten pisałem w głównej mierze dla jubilerów i złotników, którzy chcą i mogą rozszerzyć zakres swojej działalności o usługi zegarmistrzowskie, a którym najłatwiej przyjdzie nauka tego zawodu z racji już nabytych umiejętności.
Posiadanie własnego warsztatu, narzędzi i lokalu pozwoli zminimalizować koszty z tym związane do kwoty jak mi się wydaje nie większej jak 1000 zł i pozwoli niemal z miejsca uzyskiwać stały wzrastający dochód.
Przy silnej konkurencji na tz. wolnym rynku, zachowanie własnego biznesu zależy nie tylko od naszego talentu, pracowitości, umiejętności menedżerskich, ale także od tego, czy świadczymy dostatecznie szeroką gamę usług. Czy posiadamy taką ilość własnych stałych klientów by zapewniali nam dostateczną ilość pracy i dochodów. Łącząc w swym ręku dwa zbliżone zawody złotnictwo i zegarmistrzostwo otrzymujemy możliwość podwojenia dochodów.
Dziś każdy mężczyzna, każdy młody człowiek, w tym i dzieciak ze szkoły podstawowej nosi zegarek, najczęściej elektroniczny. Bardzo rzadko zaś nosi biżuterię. Wiemy, że każdy elektroniczny zegarek wymaga okresowej wymiany baterii.
Jak powiedział jeden z moich znajomych złotników – lepiej jest wymienić dziennie dziesięć baterii niż zlutować dziesięć zerwanych łańcuszków.
Na początku dwa zdania ogólne.
Pojęcie samouk odnosi się do osób, które swą wiedzę czy umiejętności nabyły drogą samokształcenia.
Celem niniejszego podręcznika jest umożliwienie takiego samokształcenia w zawodzie zegarmistrza poprzez dostarczenie niezbędnej wiedzy o budowie i zasadach działania mechanizmów zegarowych.
Podręcznik pomija takie zagadnienia jak materiałoznawstwo i obróbka materiałów czy dorabianie części do mechanizmów zegarowych, gdyż dziś tego się nie robi. Dziś mamy części i całe mechanizmy w hurtowniach i na internetowych giełdach.
Podręcznik jest zwięzłym wykładem na temat zegarmistrzostwa, pozwalającym przyswoić sobie określoną ilość wiedzy o budowie mechanizmów zegarowych, mechanicznych i elektronicznych, do wykorzystania jej w praktyce.
Czy możemy nauczyć się naprawiać zegarki nie kończąc kilkuletniej nauki w zakładzie zegarmistrzowskim?
Oczywiście, że możemy. Każdy złotnik mający już za sobą kilkuletni staż pracy, spore umiejętności manualne, takie cechy jak cierpliwość, pracowitość, zrozumienie potrzeby staranności i precyzji wykonywania zadanej pracy, może doskonale poradzić sobie z podstawowymi pracami zegarmistrzowskimi.
Złotnictwo i zegarmistrzostwo połączyłem w 1998r. otwierając swój pierwszy work shop najpierw w Derby, a później przenosząc się do Ansoni w stanie Connecticut w USA.
Połączenie tych zawodów zostało wymuszone względami ekonomicznymi, gdy stało się jasne, że albo nauczę się zawodu zegarmistrza i będę świadczył usługi zegarmistrzowskie obok złotniczych i jubilerskich, albo nie utrzymam swojego biznesu i pójdę szukać pracy w fabryce.
Samokształcenie w tym zawodzie było możliwie z jednej strony dzięki stosunkowo obfitej literaturze zawodowej tej branży (ale w USA, u nas w Polsce jest z tym gorzej), a z drugiej strony pomógł mi w tej mojej nauce pewien dość sympatyczny Amerykanin włoskiego pochodzenia, który zapoznał mnie z podstawami pracy zegarmistrza wskazał miejsca zaopatrzenia i w pierwszym etapie jako ,,podwykonawca” naprawiał dla mnie zegarki z bardziej skomplikowanymi mechanizmami.
Jak wspomniałem pisałem podręcznik z myślą o złotnikach, ale równie dobrze może on być podręcznikiem dla hobbystów i wszystkich tych którzy chcą poznać pracę zegarmistrza i nauczyć się tego zawodu.
Podręcznik jest w formie pliku PDF
Dostęp do strony internetowej i hasło, które ją otworzy to kwota 200zł.
Czy jest to dużo?
Jak na publikację jedynie do przeczytania na pewno tak.
Ale jeśli chcemy zdobyć zawód i traktujemy to jako inwestycję, jest to kwota niewielka.
W przypadku złotników zwracająca się po kilku, kilkunastu dniach i dająca dochód przez kolejne lata. Praktycznie powinna pozwolić na pomnożenie dotychczasowych dochodów.
Gdy wróciłem do Polski w 1996 r. musiałem uzyskać w Ministerstwie Handlu koncesję, jedną na obrót złotem, drugą na obrót kamieniami szlachetnymi i za każdną z nich zapłacić, dodatkowym zabiegiem i kosztem był immiennik z Urzędu Probierczego.
Zegarmistrzostwo nie ma takich wymogów. Co najwyżej trzeba wystąpić o rozszerzenie działalności gospodarczej a to załatwia się w miejscu zamieszkania.
I jest to na plus tego w sumie pięknego i ciekawego zawodu.

Kontakt:  oswiat@yahoo.pl

Longines

Jeśli chcesz zobaczyć obrazek w powiększeniu kliknij na niego.

mechanizm zegarka
Jeśli chcesz zobaczyć obrazek w powiększeniu kliknij na niego myszką.

mechanizm zegarka balans

Posted in: złotnictwo